|
|
|
Spis treści:
Statut Stowarzyszenia ARGO |
Co to jest ARGO ? |
|
|
ARGO - nazwa ta zawsze budzi wiele skojarzeń, rzadko jednak ktoś zapytany o etymologię tego słowa potrafi podać poprawną odpowieź. Nie wystarczy bujna wyobraźnia, trzeba jeszcze znać mitologię gracką. Żeby więc nie było żadnych niedomówień wyjaśniemy pokrótce, co kryje się za obco brzmiącym, tajemniczym słowem ARGO... Dawno, dawno temu, tak dawno, że nawet najstarsi Grecy nie pamiętają, kiedy to dokładnie było, żył sobie pewien młodzieniec o imieniu Jazon. Chciał ów Jazon bardzo wiele w życiu zdziałać, mieć przygody, podróżować i całemu światu robić dobrze (bronić niewiasty, pomagać uciśnionym, oczywiście...). Okazja nadarzyła się niebawem, bo przekroczywszy zaledwie próg dojrzałości musiał Jazon spakować manatki, zebrać paru narwańców równie mężnych jak on i ruszyć w daleką podróż po złote runo. A statek, na którym płynął, nazywał się Argo. Nasz bohater miał po drodze parę przewałów, wpakował się w niejedne tarapaty ale ostatecznie zadanie wykonał i do domu wrócił. Stąd też wywodzi się nazwa naszego Stowarzyszenia. Argo-statek wydawał się nam być solidną firmą - dziarsko płynął, nigdy się nie psuł. Argonauci - też nie byle kto: silni, dzielni, nieustraszeni - tylko naśladować. Tak też zostaliśmy ARGO. Teraz trochę o nas. Jesteśmy w większości szczecinianami, choć nie brak też ludzi spoza. Jeszcze młodzi, jeszcze studenci. Początki naszej znajomości sięgają czasów wczesnoogólniakowych - wtedy to zaczęliśmy organizować nasze pierwsze małe wycieczki. Wyjazdy te, zaledwie 20-30 kilometrowe, zwalały nas z kół i z nóg, zapierały dech w piersiach i uniemożliwiały normalą pracę mięśni przez następne 2-3 dni. Z czasem jednak mężnieliśmy a nasze wyprawy stopniowo obrastały w kilometry, wydłużały się w czasie. Zapachniało profesjonalizmem. Jednak rowery, choć najważniejsze, to nie wszystko. Podróżujemy gdzie się da i jak się da po wszystkich stronach świata (ktoś tam ostatnio wylądował w Australii). Wierzymy, że kiedyś uda nam się dotrzeć na naszych w najdalsze zakątki globu. Jednak najczęściej zaprzęgamy nasze rumaki do jazdy po mieście. To, jak tanim, wygodnym i dotąd niedocenianym środkiem lokomocji okazuje się być rower, to jedna z przyczyn, dla których zdecydowaliśmy się założyć Stowarszyszenie ARGO. Promowanie roweru jako powszechnego pojazdu w mieście, przyzwyczajanie do jego obecności na naszych drogach i ulicach (drżyjcie wszechwładni właściciele 4 kółek !), wprowadzanie pojęć "rower" i "rowerszysta" do słownika i projektów władz miejskich, inżynierów budowy dróg i nadzorców ruchu drogowego. To podstawowe, statutowe cele naszego Stowarzyszenia. Jesteśmy (s)tworem młodym, dopiero się formującym, myślimy jednak, że uda nam się coś zdziałać i że wkrótce będzie o nas można przeczytać nie tylko na tej stronie.
Szanowny Gościu Naszej Strony Internetowej! Jeżeli zabrnąłeś już tak daleko, rozejrzyj się po naszej cybernetycznej witrynie, a dowiesz się więcej o każdym z członków ARGO, o statucie i statusie prawnym naszej organizacji, jej bierzących sprawach i projektach. O nas i naszych marzeniach, które staramy się realizować. Z A P R A S Z A M YArgonauci |
||